
Fenomen „Barki”... Na czym on tak naprawdę polega? Tak się dziś zastanawiałam po tym, jak usłyszałam jej słowa. Niewątpliwym, głównym powodem, dla którego „Barkę” kojarzą prawie wszyscy Polacy nie jest bynajmniej sama treść, która chwyta za serca, porusza tłumy. To tkwi zupełnie w innym punkcie odniesienia – pewnego dnia, Jan Paweł II, jakże uwielbiany przez katolików ( i nie tylko) powiedział, że ta pieśń OAZOWA jest bliska Jego sercu... Pierwsze pytanie dla przeciętnego znawcy „Barki”. Czym jest Oaza? Mam świadomość, że większość z nas nawet nie ma szerszego pojęcia o tym, jak wygląda i funkcjonuje ta wspólnota. Jako „pieśni oazowe” można znaleźć setki innych mniej, lub bardziej ambitnych utworów, jednak akurat ta, została wywyższona przez Ojca Świętego. Tylko ta jest znana masom. W zasadzie nic dziwnego. Obok wadowickich kremówek ( które niekoniecznie są najsmaczniejszymi ciastkami pod słońcem ), czy też słynnego okna na ul. Franciszkańskiej w Krakowie ( tak Tomku, w tym roku odbyłam tam „pielgrzymkę”, już nie jestem tak do tyłu!) to główny symbol Jana Pawła II. Tak się teraz tylko zastanawiam... Czy On sam chciał być kojarzony z takim wizerunkiem? Papież jedzący kremówki, śpiewający wraz z rozentuzjazmowanym tłumem „Barkę”, czy też wychodzący do okna po prośbach tłumu? Owszem, to jest piękny znak tego, że Karol Wojtyła do końca był sobą i nie izolował się sztucznie przed wiernymi. Świadczą o tym też inne Jego gesty, zachowania, o których jest wzmianka chociażby w lekkiej, przyjemnej książce pt. „Kwiatki Jana Pawła II”. Tylko, tak naprawdę, ilu z nas zna choćby zalążek treści Jego encyklik, adhortacji, listów, czy chociażby kazań? Ilu z nas sięga zamiast po wspomniane przeze mnie „Kwiatki...”, a ilu po jakiś list, adhortację, lub zalążek Jego nauczania, filozofii? Tak abstrahując, ostatnio było mi dane obejrzeć dyskusję wyznawców różnych religii, w tym Katolików, czy w dzisiejszym świecie papież nie jest trochę celebrytą. Po części się zgadzam z tym poglądem. Ktoś, kto jest sławny, po prostu istnieje i to uznawane jest za priorytet dla mas. Poznanie każdej sławnej osoby tak jakby od środka zabrałoby nam zbyt wiele czasu, by byłoby to możliwe do wykonania. Tak więc funkcjonuje też wizerunek papieża. Głowa Kościoła Katolickiego, ktoś, kogo zna co najmniej połowa ludności świata. Są prowadzone dyskusje na temat wyrywkowych słów Biskupa Rzymu, wyrwanych z kontekstu dla wygody mediów, a my nie za bardzo jesteśmy chętni do zbytniego wgłębiania się w resztę. Głową naszego Kościoła jest człowiek, o którym bardzo mało wiemy, a istotą jego bytności jest to, jakie buty nosi, co uważa na tematy modne w dzisiejszych czasach...
Z drugiej strony w słowach „Barki” możemy rozpoznać piękny przekaz, na który niestety nie wszyscy zwracają uwagę. Jest to wyraz gotowości do poddania się woli Bożej, powiedzenie Bogu TAK, ufność wobec Jego zamysłów. W metaforyczny sposób dotyka naszych codziennych problemów, zmagań z rzeczywistością. Czy Ty drogi Czytelniku, jesteś gotowy pójść za Nim? Czy chcesz być prowadzony przez Jego Słowo?